Erodate
avatar
TavarishPiesov

2026.01.01 17:01   |   Zgłoś

0
Góry to jest ból
Góry to jest ból
Modni ludzie w kolorowych ubraniach na instagramie mówią, że góry to jest odskocznia, reset i utopia. Gówno prawda. Góry to jest ból. (nawiasem mówiąc zapraszam na mój profil https://www.facebook.com/arcybebech ) I nie mam tu na myśli typowej wspinaczki i taternictwa, bo jedyne co tych ludzi boli to chyba kij w ich dupach od przerośniętego ego i niedostatek atencji.

No ale co ja to miałem. Dzwonię do chłopa i zamawiam nocleg - wiocha pod Wałbrzychem. Jakiś "wiejski dwór". Ja widziałem na Google, że tam jest w obiekcie sala zabaw i restauracja, taki typowy wiejski pierdolnik przesiąknięty zapachem frytury, więc wiedziałem na co się szykować. Ale generalnie jak prowadzisz w okolicy gór obiekt noclegowy to wiadomo, że targetem są specyficzni ludzie. Zawsze jak śpię po takich szopach (bo pensjonatami to się tego nie da nazwać) to jest podstawowe zaplecze w postaci jakiegoś aneksu kuchennego albo chociaż czajnika w pokoju i zastawy. Ale tutaj model biznesowy właściciel ma inny, otóż dostałem na wejście pół litra Nałęczowianki i dwie szklanki. Głodny? To se pan zejdź do restauracji na schabowego za 50zł.
Otóż nie ze mną te numery xD
Wróciłem z gór, bo wiadomo zima i ciemno wcześnie. W barze wziąłem jedno piwo, niestety schody na górę są na tyle kręte, że wypiłem zanim wszedłem do pokoju.
Teraz trzeba sobie zagospodarować wieczór. Kartusz i palnik odpalony. Fasolka po bretońsku się grzeje. 8zł za słoik. Gothiczek zainstalowany. Nawet jakieś 200 się zapałętało, to już przecież do kibla nie wyleję.
Ja jestem bardzo obrotny.

A do restauracji może i zejdę, ale tam same stare baby siedziały, tylko kelnereczka fajna sarenka, to może do niej chociaż coś wystartuję, żeby w nocy nie marznąć, ale to muszę podjeść i wódeczki popić, bo zmarzłem. Se wymyślił chłop jakiś Diadem Gór zdobywać. Góry Sowie natomiast polecam.
< >
0

Komentarze

Musisz być zalogowany, żeby skomentować ten obiekt.