Erodate
avatar
TavarishPiesov

2026.01.01 17:02   |   Zgłoś

0
Filmy z Kevinem to gówno
Filmy z Kevinem to gówno
Powiedzmy to sobie szczerze, nie można być rozumnym, dorosłym Polakiem i jarać się Kevinem zamiast „Witaj Święty Mikołaju” z Griswoldami. Przecież to jest prawdziwy film świąteczny dla Polaka. To jest kronika świątecznego rozpadu psychicznego a potem pojednania. Dosłownie pierwsza jest scena przedświątecznej agresji drogowej, jak stary jedzie do lasu ściąć własnoręcznie choinkę, ale w końcu wyrywa ją z korzeniami i przywozi na dachu auta.

Jest i somsiad bogaty złodziej, co to od razu zaczyna podśmiechujki, że gdzie ty Griswold zamierzasz zasadzić tę choinkę, a Clark na to, że w dupie twojej baby somsiedzie xD

Nie rozumiem więc jak można w ogóle oglądać jakąś bananową rodzinkę, która leci sobie na święta na inny kontynent, każdy się nienawidzi, ich bananowy synek wolałby żeby pozdychali, a madka, już pewnie myślami skacząca po francuskich knagach, nie potrafi nawet policzyć własnych dzieci.

Griswold nawet jak spędził cały dzień na przybijaniu 25 tysięcy lampek choinkowych do dachu, które na koniec nie działały, to rodzina potrafiła starego-półdebila przytulić, a nastoletnia córka powiedzieć, że nic się nie stało, wyglądają wporzo nawet jak nie świecą. To są przemycone porządne wartości.
Zjeżdża się cała rodzinka, stare zmierzłe ciotki klotki, dziadek co przypadkiem choinkę podpala, a najlepszy wujas pierdolnięty co przyjechał z rodziną rozsypującym się kamperem bez przeglądu, jego dzieci wyglądają tak, że lepiej zadzwonić od razu po opiekę społeczną żeby oszczędzić im dorastania w patologii, a na końcu wybiega zasmarkany i zaszczany rottweiler typu fafik niegryzący co się chce tylko pobawić.
Najlepsza jest scena jak wuja rano stoi z browarem w ręce i wypompowuje szambo z kampera na ulicę, no przecież to klasyka, a jak swojsko się człowiek czuje (ale więcej nie opowiem).
Oczywiście, w Griswoldach są też typowe komediowe gagi, jak jazda na dupolocie czy walka z wiewiórką, ale to i tak jest mniej suche niż typ co staje głową pod palnikiem gazowym i przez pięć sekund krzyczy bez ruchu jak w kreskówce.

Jest nawet złodziej prywaciarz co to dla Areczków premii nie miał. Ale w czasie jak matka Kevina sprzedaje duszę diabłu, to wuja najebany uprowadza człowieka. To są te detale.

Na koniec to tak stary porządził z wujasem, że na wigilię wbija policja.
Ludzie opamiętajcie się, co wy robicie w te Święta.
< >
0

Komentarze

Musisz być zalogowany, żeby skomentować ten obiekt.